List Dr Artura Mroczkowskiego

Szanowni Państwo,

dzisiaj już osobiście składam najserdeczniejsze podziękowania dla całego Zespołu Medycznego Kliniki Chorób Zakaźnych > Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. Kłaniam się z wdzięcznością za niesamowite zaangażowanie Lekarzy, Pielęgniarek oraz Pań salowych, ponieważ z jednej strony budują poczucie bezpieczeństwa w każdym pacjencie na oddziale covid, natomiast z drugiej stanowią żywy dowód na to, że Polska Służba Zdrowia to przede wszystkim wspaniali ludzie. Zatem wbrew krążącym, przeróżnym opiniom, niniejszym zaręczam Państwu, że w Lublinie mamy ogromne szczęście, ponieważ od wszystkich osób z Zespołu Medycznego wspomnianego szpitala nieustannie płynie niemożliwa do opisania życzliwość. Proszę pozwolić, że w tym miejscu dodam kilka potwierdzających argumentów. Wszyscy pacjenci nieustannie są otoczeni troskliwą opieką > systematyczność czuwania Personelu Medycznego nad stanem zdrowia oraz samopoczucia pacjentów wydaje się wręcz niemożliwa do realizacji – krew pobierana jest nawet o 3 i 5 w nocy, minimum co 2 godziny każdy pacjent jest monitorowany, natomiast osoby ciężko chore nie odstępowane są nawet na krok. Wartość takiej opieki jest absolutnie bezcenna i wnosi w życie chorych unikalną syntezę wspomnianego już poczucia bezpieczeństwa oraz serdeczności, która wzmacnia nadzieję tak bardzo potrzebną każdemu człowiekowi w procesie zdrowienia. Tym bardziej potrzebną, ponieważ chorzy na covid – jak Państwu wiadomo – nie mają szans na odwiedziny rodziny, bliskich czy znajomych, którzy w innych okolicznościach przynoszą dobre słowo, pocieszenie i właśnie tę niezwykle cenną nadzieję. Jednak w Klinice Chorób Zakaźnych > Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie, mimo izolacji pacjenci dostają dosłownie wszystko – troskliwą opiekę, uwagę, ludzką i delikatną życzliwość, a to wszystko rodzi ową niezbędną nadzieję, a w jej fundamentach:

Niewiarygodne zaangażowanie,
którego jestem naocznym świadkiem. Jako pacjent widziałem, że Pielęgniarki i Lekarze naprawdę nie mają czasu na przysłowiowy kubek herbaty. Pracują ponad ludzkie siły i narażają siebie i swoje zdrowie każdego dnia. Wielu z nich już przeszło przez chorobę i tuż po wyzdrowieniu wrócili do ciężkiej pracy, by ratować innych nie tylko swoją wiedzą, zawodowymi umiejętnościami czy służbowym obowiązkiem, ale przede wszystkim ludzkim wsparciem, który tworzy obraz życzliwego człowieczeństwa. Ponownie kłaniam się z wdzięcznością za przywrócenie wiary w ludzi – dobroć i serdeczność, która nie ma granic, a łączy wszystkich.

Dziękuję,
równie mocno i serdecznie wszystkim osobom, które odpowiedziały na apel mojej Rodziny, Znajomych i Przyjaciół, zamieszczony również na profilu Ovum z prośbą o oddanie bezcennej krwi. Proszę uwierzyć, że nie ma krzty przesady, gdy napiszę, że zareagowały i aktywnie odpowiedziały TŁUMY. Choć bardzo pragnę, by osobiście podziękować indywidualnie każdej osobie, która zgłosiła się z chęcią oddania swojej krwi, to moje pragnienie jest niewykonalne w ciągu jednego życia. Zatem proszę pozwolić, że moje głębokie podziękowania składam Państwu w formie niniejszego listu. Jestem niewypowiedzianie wdzięczny za ratunek dla mnie oraz wielu innych pacjentów, którzy cierpią na skutek pandemii.

Na zakończenie dziękuję wszystkim za niekończący się strumień serdecznych życzeń od Państwa i z głębszym oddechem spokoju zawiadamiam > Drodzy Państwo, Wasze życzenia się spełniły.

SERDECZNIE DZIĘKUJĘ

Artur Mroczkowski

Dodaj komentarz

scroll top